Zaczynam
Pisanie pamiętników się u mnie nie sprawdza, może łudzę się, że jak bedzie on w stylu bloga to będzie mi łatwiej. W końcu internet to takie cudowne miejsce. Może też się oszukuje, że będę go pisać dla siebie, a po cichu liczę, że ktoś mnie znajdzie i będzie to początek romantycznej przygody. Lub że przeczytają to osoby, które chciałabym żeby to przeczytały, ale nie z mojej inicjatywy. Jest w tym jakiś sens? Mam nadzieję, że nadążacie.
Ale postawmy sprawę jasno- nie będzie tu słodkich zdjęć, pięknego tła ani loga.
Moje odczucia wcale nie sa takie idelane. Ja nie jestem idelana, choć ogromna większość osób, które znam właśnie tak myślą. Śmieszka, uporządkowana, uśmiechnięta.
Smuten jest to jak bardzo teraz net i wszytsko tego typu zmienia stosunki między ludźmi.
Co za paradoks, powiedziała to ta, która prowadzi pamiętnik w internecie XD
Tak naprawdę to wolałabym żeby nie było internetu. Zgadza się, ułatwia życie i można znaleźć super rzeczy Neflix, pinterest, internetowe zakupy, FACEBOOK, MSMG, SNAP.
Właśnie. Nie potrafię pielęgnować znajomości przez internet. A przez to pozostaje w tyle za innymi, którzy dosłownie tym żyją. Nie to żeby na żywo miałoby mi iść jakoś wyśmienicie, co to to nie, ale przynajmniej nie byłabym takim przegrywem wśród ludzi którzy ochodzą każdą miesięcznice znajomości na Fb, czy 500 dni na snapie.
Nowy rok- nowa ja
W tym roku poznamy się bliżej
/xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz